Dzwoni telefon w jednostce:
- Pan major Kowalski?
- TAK.
- Jest pan kawal chu...ja.....i skur...syna !!!!!!
- KTO MOWI ???
- Wszyscy tak mówią!!!
- Słyszałeś? Pietię biorą do wojska!
- Przecież on jest.... teges.
- Teges nie teges, wpadł pułkownikowi w oko.
Odbywa się musztra. Żołnierze stoją w szeregu. Kapral daje komendę:
- Prawą nogę do góry podnieść!
Kowalskiemu się pomyliło i podniósł do góry lewą nogę. Kapral patrzy się wzdłuż szeregu i krzyczy:
- Co za dureń podniósł obie nogi?!
Sierżant pyta poborowego:
- Kim byliście w cywilu?
- Urzędnikiem podatkowym.
- To będziecie grali pobudkę co rano.
- Dlaczego??
- Bo jesteście przyzwyczajeni, że wyszyscy chcą was zabić!
|