Młode małżeństwo, tydzień po ślubie siedzi przy obiedzie.
Żona zwraca się do zachmurzonego męża:
- W poniedziałek zrobiłam ci kluski i powiedziałeś, że
ci smakują. We wtorek, środę, czwartek i piątek było tak samo...
A teraz nagle, w sobotę, już ci moje kluseczki nie smakują!
Wraca pijany Zenek z kumplem Frankiem z imprezy.
Wpadają na chwilę do domu Zenka. Pijany Zenek
korzystając z okazji oprowadza kumpla po mieszkaniu.
- Paaatrz Fraaaniu. To jest moooja kuuchnia, a to łazienka.
Mówi bełkocząc Zenek. Franek również bełkocząc odpowiada:
- Zenuś - ładną maaasz kuchnie i łaazienkee...
Dalej Zenek oprowadza:
- To jest pierwszy pokój, o tutaj śpi moooja córka,a tu mój syyynek.
Franek:
- Zenuś ładną masz córeczkę i synkaaaa...
Dalej Zenek oprowadza:
- A to jest sypialnia, łóżkoo, moja żona, a ten obok too jaaa....
Mąż mówi do żony:
- Kochanie, muszę ci się przyznać, że kiedy uprawiam z tobą seks, to myślę o innych kobietach.
Żona:
- Jesteś okropny! Kiedy ja uprawiam seks z innymi, zawsze myślę o tobie!
Mówi żona do męża:
- Poznajesz człowieka na fotografii?
- Tak.
- OK, dzisiaj o 16.00 odbierzesz go z przedszkola.
- Gdzie byłes całą noc? - pyta żona.
- Na rybach.
- Złapałeś coś?
- Mam nadzieję, że nie - wzdrygnął się mąż.
Żona mówi do męża:
- Ale Ty jesteś pierdoła...Jesteś taki pierdoła, że większego na
świecie nie ma.... Wszystko za co byś się nie wziął, zaraz
chrzanisz. Gdybyś wystartował w konkursie na największego
pierdołę, zająłbyś drugie miejsce!
- Dlaczego drugie?
- Bo taka jesteś pierdoła!
Kowalscy postanowili wybrać się do opery (kiedyś w końcu trzeba)
Odwalili się: on garnitur, ona nowa wryzura. Stoją w kolejce do kasy,
a przed nimi tez jakaś para i facet mówi:
- Romeo i Julia, dwa proszę.
Następnie Kowalscy podchodzą do okienka, a Kowalski mówi:
- Edward i Krystyna też dwa....
Mąż romantycznie zagaja do żony:
- A może dla odmiany szybki numerek?
- Odmiany od czego...?
Klasyczna sytuacja: mąż nieoczekiwanie wraca do domu, żona ukrywa nagiego
kochanka w szafie. Pech chciał, że mąż, zmęczony, od razu położył się spać.
W środku nocy kochanek, korzystając z okazji, przykrywa się futrem i
wypełza z szafy. Mąż się budzi:
- Kto tam?
- Mol.
- A futro?!
- W domu sobie zjem!
Przed ołtarzem mąż szeptem skarży się (już) żonie:
- Kochanie, obrączka mnie uwiera...
- Od tego jest...
Skacowany facet budzi się w wyrku, rozgląda... obok niego na łóżku leży
jakaś kobitka. Przygląda się jej i nic z wczorajszego wieczoru nie pamięta.
Zagaduje:
- My sie chyba znamy?
Ona do niego:
- No myślę... w końcu jesteśmy już 15 lat po ślubie!
Po hucznym weselu odbywającym się w hotelowej restauracji, młoda para
wynajmuje sobie pokój, żeby jak najszybciej doszło do "konsumpcji związku".
Zdenerwowany pan młody drżącymi rękami nie może trafić kluczem w dziurkę
zamka. Żona stoi za nim i kręcąc głową mruczy z ironią:
- Nooo, nieźle się zapowiada...
Babeczka baraszkuje sobie z facetem w łóżku.
Wtem słychać klucz w zamku. Kobieta przestraszona woła do kochanka:
- O rety to mój mąż wraca. Szybko uciekaj a balkon.
- No co Ty zima jest -15 a ja na balkon?
- Tak, szybko na balkon, mąż CIę nie może zobaczyć.
Koleś nagusieńki chowa się na balkonie i zaczynna ubierać.
Ale kobitka spanikowana woła do niego:
- Przełaź przez barkierkę i skacz!
- No co Ty oszalałaś??
- Skacz jak mówię On Cię nie może zobaczyć!
No i koleś skoczył. 10 piętro = mokra plama.
A kobitka przerażona wychylać się przez okno i woła:
- I za róg, za róg!!!
|