- Ładne buty proszę księdza. Zamszowe?
- Nie. Za swoje.
Do Nowaków przyszedł ksiądz z kolędą. Po modlitwie i poświęceniu domu
zwraca się do małej dziewczynki:
- Umiesz się żegnać, dziecko?
- Umiem. Do widzenia!!!
Wchodzi kościelny do kościoła na godzinę przed sumą i widzi jakąś kobiecinę, która klęczy przed figurą
i się modli. Przygotowawszy kościół do mszy, poszedł do zakrystii. Po mszy pogasił świece i wychodzi,
ale widzi tę samą babinę, jak dalej się modli. Podchodzi do niej i pyta:
- A co wy tu, starowinko, tak długo się modlicie?
- Zgrzeszyłam, bo ja strasznie klnę i ksiądz kazał mi odmówić
pięćdziesiąt zdrowasiek do Św. Piotra.
- Ale to jest Św. Antoni, babciu!
- No żesz k*rwa mać! Czterdzieści siedem zdrowasiek i ch*j psu w dupę poszło się j*bać!
|