Policjant zatrzymuje samochód na autostradzie. Okno uchyla roztrzęsiona blondynka.
- Co pani wyprawia? Jeździ pani od prawej do lewej krawędzi jezdni jak pijana!
- Panie władzo - coś strasznego, tak się przeraziłam! Jadę sobie
spokojnie, aż tu nagle przede mną drzewo! No bałam się potwornie, że w
nie uderzę, więc skręciłam gwałtownie w prawo. A tam kolejne drzewo na
wprost a ja na nie jadę! Więc skręciłam jeszcze mocniej w lewo, a tam
kolejne drzewo, więc znowu skręciłam, żeby nie uderzyć...
Policjant zagląda do samochodu i mówi:
- Spokojnie, proszę pani. To tylko odświeżacz powietrza!
Przychodzi blondynka do banku i mówi, że wylatuje na wakacje za
granicę i prosi o kredyt w wysokości 3000 PLN na 2 tygodnie.
Urzędnik prosi ją o przedstawienie jakiegoś zabezpieczenia pod
pożyczkę. Blondi wyjmuje kluczyki od Jaguara stojącego przed
bankiem. Po sprawdzeniu wszystkiego, bank zgadza się na przyjęcie
samochodu pod zastaw. Pracownik banku odbiera kluczyki i odprowadza
samochód do podziemnego garażu w banku. Po 2 tygodniach blondynka
oddaje dług w wysokości 3000 PLN i odsetki 22,50 PLN. Urzędnik
bankowy mówi:
- Cieszymy się z udanego interesu i mamy nadzieje, ze wakacje się
udały. Jednakże w czasie Pani nieobecności sprawdziliśmy, że jest
Pani multimilionerką. Zastanawia nas, po co zawracała Pani sobie
głowę pożyczką na 3000 PLN ?
- Blondi odpowiada:
- A gdzie, do diabla, w Warszawie znalazłabym parking strzeżony
dla Jaguara na 2 tygodnie za 22,50 złotych?
Blondynka w kuchni zeskrobuje nożem brud z patelni teflonowej. Wchodzi mąż,przygląda się i mówi:
- Zgłupiałaś? Czego skrobiesz nożem po teflonie!
- Sam jesteś poteflon!
|